Mizdahan - Karakałpacka nekropolia

Mizdahan
dr Radosław Kożuszek

Wymierająca religia
Mizdahan przez tysiąc lat związany był z Zoroastryzmem (zaratusztrianizmem), który jest jedną z najstarszych i wciąż istniejąca religią założona przez Zaratusztrę. Życie Zaratusztry różni badacze umieszczają gdzieś pomiędzy XIII a połową VI w. p.n.e., przy czym większość przyjmuje, że żył on ok. 1000 r. p.n.e. w północno-wschodnim Iranie. Również religia ta wywodzi się z pierwotnych wierzeń ludów indoeuropejskich, żyjących na terenach obecnego północnego Iranu. Muzułmanie nazywają jej wyznawców czcicielami ognia. Zaratusztrianizm był religią państwową w istniejącym na terenie współczesnego Iranu i Iraku imperium Sasanidów i przedarł się do innych krajów, w tym na tereny dzisiejszej Karakałpacji. Wywarł on silny wpływ na judaizm, chrześcijaństwo i islam, a takie podstawowe zasady tych religii jak: sąd ostateczny, wędrówka duszy po śmierci do piekła lub nieba, wiara w diabła i nadejście mesjasza mają swoje źródło w zaratusztrianizmie. Upadek tej religii wiąże się z ekspansją islamu, na który po podboju arabskim przeszła większość Irańczyków, w tym też Karakałpaków.

Cmentarz-gigant
Dzisiejszy Mizdahan to ogromny poligon archeologiczny zajmujący kilka sporych wzgórz. Wstępu na ten niezmiernie cenny teren strzeże niesamowicie przyjacielska rodzina, której dom usytuowany jest tuż przy bramie wejściowej do kompleksu cmentarnego. Po przekroczeniu bramy naszym oczom jawi się bezkresny las grobów i grobowców, tablic, płotków i ścieżek. Dla Karakałpaków jest to ciągle święte miejsce i jest wielkim zaszczytem być pochowanym właśnie tutaj. Najstarsze istniejące grobowce liczą nawet 2000 lat. Naukowcy uważają, że jest to jedna z najstarszych nekropolii w całej Azji. Według historyków tuż obok cmentarza istniało spore miasto, które bogaciło się na handlu. Właśnie tutaj przechodził Wielki Szlak Jedwabny, który wiódł z Chin do Europy. Dzisiejszy kompleks cmentarny składa się z wielu większych mauzoleów pieczołowicie odrestaurowanych przez rząd Uzbekistanu. Do najciekawszych należą: Mazlumkhan-sulu (XII w.), Gyaur-kala (IV w. p.n.e.), Shamun-nabi mazar (XVIII ). Wśród miejscowej ludności krąży wiele legend dotyczących cmentarza. Podaje się, że w pewnym grobowcu leżą zwłoki rzeźnika Jumarta, który podczas klęski głodu rozdawał biednym mięso. Ludzie tak ukochali dobrego sprzedawcę, że po śmierci postawili mu piękny grobowiec, który po dziś dzień uważany jest za wyjątkowy. Mizdahańskie grobowce bardzo różnią się między sobą wyglądem. Niektóre to gigantyczne budowle, wręcz kompleksy. Inne to typowe, proste islamskie groby. Znajdziemy sporo grobów wykładanych malowanymi kaflami, tłuczonymi talerzami czy kawałkami blachy. Inne, biedniejsze groby mają kształt glinianego sarkofagu. Na cmentarzu znajdują się także niespotykane groby metalowe, wyglądające jak kosmiczne kapsuły.

Jak dojechać?
Do Mizdahanu nie dostaniemy się komunikacją zbiorową, ale zawiezie nas tam w ramach całodziennej wycieczki każdy właściciel samochodu z Nukusa czu Urgenczu. Odwiedzenie Mizdahanu dobrze jest połączyć z odwiedzeniem wyschniętego Morza Aralskiego czy pustynnych fortyfikacji. Taka całodzienna wycieka kosztować nas może do 50 USD za samochód. Na zwiedzanie nekropolii potrzebujemy minimum godziny. Wstęp na cmentarz jest bezpłatny, ale warto dać 2-3 USD miejscowej rodzinie, która opiekuje się tym niesamowitym zabytkiem. Turystów jest tu bardzo mało i miejscowi traktują ich jako wyjątkowych gości. Oczywiście każdy dostaje darmową, zielona herbatę.

IMG_0371IMG_0373IMG_0392IMG_0398IMG_0420
blog comments powered by Disqus